RSS
poniedziałek, 21 marca 2005
Wiosenna zakąska z bazi
dwudziesty pierwszy marca 2005 roku - wiosna


Chcąc uczcić nadejście wiosny postanowiłem przygotować sałatkę lub zakąskę z bazi. Bazie obrodziły w tym roku pięknie - nad pobliską rzeką zatrzęsienie - dlaczego nie skorzystać?

Bo w polskiej kuchni nie ma przepisu! Przekopałem tony książek kucharskich, zagooglowałem komputer na śmierć, znajomą bibliotekarkę doprowadziłem do wcześniejszej emerytury. Wybrałem się nawet podmiejskim autobusem za siódmą górę i siódmą rzekę.
Na nic! Na nic moje wysiłki!

Zapożyczyłem więc przepis z kuchni francuskiej - trudno.



200g sera Brie (kremowy, w kawałku z odciętą skórką lub ze złotka)/ dwie łyżki niesolonego masła / garść zielonej pietruszki drobno posiekanej / bazie pocięte na 12 - 15 cm kawałki (świeżo zerwane)

Utarłem masło z serem - postarałem się - masa wyszła puszysta i lekka - duża w tym zasługa starej, małej dziedzicznej makutry.

Co utarłem to włożyłem do foliowego (zamykanego) woreczka. Nożyczkami wprawnie odciąłem jeden dolny róg. Ściskająć woreczek pompowałem serową miksturę na kawałki bazi.

Zanurzałem jeden koniec każdego kawałka w posiekanej pietruszce i układałem pięknie na talerzu.

Echhhhh, wiosna.

Romek Samolot

PS. Jeśli nie lubisz jeść bazi lub nie odpowiada ci ich smak - zastąp je kawałkami selera naciowego tej samej dlugości.

22:22, b_hunter
Link Komentarze (1) »
czwartek, 17 marca 2005
Flamenco na święto
siedemnasty marca 2005 roku


Nie udało mi się znaleźć nic wspólnego pomiędzy irlandzkim świętem Św. Patryka(dzisiaj), a zapiekanymi jajkami flamenco adaptowanymi z kuchni hiszpańskiej. No bo co można porównywać - kury, piwo i pogodę. Wszystko inne - ze względu na podniebienie, historię i temperament.
Nasza Wielkanoc już bliższa smakowo więc dlaczego nie podać jajek pieczonych w indywidualnych kokilkach, kolorowych jak suknie tancerek flamenco.
OLE !



Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni C.

Do kokilki wlewamy:
- łyżeczkę oliwy (oleju)
- 2 łyżki sosu pomidorowego (leniwi użyją sosu ze słoika, artyści - własnoręcznie ugotują)
- sos posypujemy pokrojoną szynką (w kostki, paski, trójkąty...)
- wbijamy dwa jajka
- pomiędzy nimi kładziemy dwa plasterki chorizo lub połówki salami
- posypujemy zielonym groszkiem
- wzdłuż ścianek układamy dwie główki szparagów
- solimy, pieprzymy i dodajemy szczyptę papryki - według uznania i podniebienia
- na wierzchu krzyżujemy dwa paski pimento (lub czerwonej papryki).



Pieczemy by osiągnąć ulubioną konsystencję jajek - w 20 minut będą lekko ścięte.

Romek Samolot
20:15, b_hunter
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 marca 2005
Holy Ail
czternasty marca 2005 roku


W zeszłą sobotę , w pobliskim sklepie z winami, za stołami zastawionymi butelkami rozsiedli się dystrybutorzy piwa. Sklep ma przepastną chłodnię z niezliczonymi gatunkami piwa - dodatek do przepastnej piwnicy pełnej win.

Przesuwałem się więc powoli w głąb sklepu "degustując" piwa irlandzkie (4), rosyjskie (1 ale w 4 rodzajach), belgijskie (1), amerykanskie (3) oraz angielski gazowany jabłecznik o mocy 5%*.
Horyzont przestał być prostą linią na pograniczu wzroku, a świat rozświetlać poczęła zdecydowanie różowa poświata; nie uwierzyłem więc swoim oczom gdy na ostatnim stole zobaczyłem:



- Ktoś ty? - krzyknąłem do postaci stojącej za stołem.
- Jam twój król! - odkrzyknęła postać.
Zastanowiłem się:
- Niemożliwe, ja na ciebie nie głosowałem.
Po hauście piwa oddaliłem się w rytmie kopyt wystukiwanym przez połówki kokosu.

Hej, to już 30 lat.

Ciemno bursztynowe angielskie ale z Black Sheep Brewery, gorzkawe z mocnym posmakiem chmielu. Dla wielbicieli angielskiego piwa. Półlitrowa butelka, zawartość alkoholu 4.7%*. Mmmmmmmmm...

Romek Samolot

*)Jak wiemy angielski % jest wiekszy od % z kontynentu. Wielkość angielskiego % jest ustalana odrębnym królewskim dekretem.


20:16, b_hunter
Link Komentarze (1) »
piątek, 11 marca 2005
Prawie wiosenne jajko
jedenasty marca 2005 roku

Wiosna idzie, wiosna -
ziemniak / masło / gruba sól / pieprz / swieży szpinak / czosnek / mąka / mleko / gałka muszkatołowa / jajko



1. Uwij gniazdko:
Obierz ziemniaka, zetrzyj na grubej tarce, wypłucz pod zimną wodą i wysusz w papierowym ręczniku. Rozpuść trochę masła na małym ogniu na niewielkiej teflonowej patelni. Weź garść ziemniaka i rozłóż na patelni - chcesz by po usmażeniu wyglądał jak koronka. Posyp szczyptą soli i szczyptą pieprzu. Przyciśnij łopatką, przykryj i smaż około pięciu minut, aż nabierze zlotego koloru. Przewróć (nie bój się - nikt nie patrzy). Dodaj więcej masła na obrzeża patelni, usmaż bez przykrywania na złoto. Posyp szczyptą soli i szczyptą pieprzu. Zsuń ziemniaczane gniazdko na głeboki talerz.

2. Wyściel piórkami: Wypłucz dwie garści szpinaku, nie susz. Połóż na dużej patelni z odrobina soli, podgrzej cztery minuty na średnim ogniu.Zgarnij szpinak do sitka przeplucz woda i delikatnie odciśnij. Pokrój grubo. Podgrzej kawałek masła na w niedużym rondelku na małym ogniu. Dodaj odrobinę zmiażdżonego czosnku - tak aby zmiękł. Wmieszaj łyżke mąki i podsmaż parę minut. Wmieszaj mleko, dodając po troszeczku by nacieszyc się bąbelkami obserwując jak staje się rzadsze, rzadsze, rzadsze... Gdy osiagniesz konsystencję średnio gęstego białego sosu dodaj szpinak, szczyptę pieprzu i zmielonej gałki muszkatołowej. Przełóż kremowy szpinak na ziemniaczane gniazdko.

3. Czas na jajko: Wyjmij jajko z lodówki i włóż do gotującej się wody za pomocą łyżki stołowej. Gotuj sześć minut. Obieraj delikatnie pod zimną wodą.
Umieść jajko w gniazdku.
Delektuj się w samotnosci.

Romek Samolot
00:22, b_hunter
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 marca 2005
Tonkatsu a Podcasty
ósmy marca 2005 roku

Podcasty zdobywają internet. Prywatne audycje radiowe w formacie mp3. Subskrybujesz ( programy są tutaj ), ściągasz do iTunes, ładujesz iPoda i codzienne dojazdy do pracy stają się prawie do zniesienia. Albo słuchasz w domu jak radio - na wszystkim co jest w stanie odtworzyć mp3. Bez abonamentu.
Moje ulubione podcasty o winie i jedzeniu

The image “http://romeksamolot.blox.pl/resource/ajpod2.jpg” cannot be displayed, because it contains errors.

Z tego ostatniego podcastu - Eat/Feed - pochodzi przepis na Tonkatsu czyli japońskie kotlety schabowe. Tonkatsu rożnią się od polskich kotletów tym, że są smażone na oleju sezamowym i obtaczane w panko. Panko można zastąpić grubo zmieloną pszenną bułką (bez skórki).
Obtaczamy posolone i popieprzone kotlety w mące/jajku/panko/jajku/panko. Smażymy na złoty kolor. Podajemy pokrojone w paski szerokości 1 1/2 cm na surowej, poszatkowanej kapuście z miską ryżu i ostrym sosem z supermarketu.


Orientalne dodatki do tego dania ogranicza tylko wyobraźnia, kieszeń i dostępność. Schabowe zaś są dużo zdrowsze od tradycyjnych z zimiokami.

Romek Samolot

19:50, b_hunter
Link Komentarze (5) »
wtorek, 01 marca 2005
Różowa cebulka
pierwszego marca 2005 roku


Dlaczego nie można jeść w marcu różowej cebuli? Marynowanej. Bo marcowe lenistwo ogarnia od samego rana, a przepis jest pracochłonny. Jak na marzec.
The image “http://romeksamolot.blox.pl/resource/cebulka.jpg” cannot be displayed, because it contains errors.
Trzeba pokroić czerwoną hiszpańską cebulę na plasterki. Przekroić plasterki na połowę. Włożyć do miski. Zagotować wodę. Zalać wrzątkiem i zostawić na dobre 15 minut by spokojnie obetrzeć pot z czoła i usiąść i odetchnąć - bo to marzec za oknem.
W innej misce trzeba pomieszać z pół szklanki wody, ćwierć szklanki octu ryżowego (może być inny równie łagodny), odrobinę Chardonnay(na życzenie), pół łyżeczki soli, łyżkę miodu i łyżkę cukru, parę goźdźików i pare ziaren pieprzu. Marcowe mieszanie męczy więc i przysiąść nie zaszkodzi.
Posiedziawszy, czas odcedzić cebulę włożyć do suchego słoika i zalać przygotowaną marynatą. Włożyć słoik do lodówki i przez nastepne dwa tygodnie można podbierać rożową marynowaną cebulkę.
A jeśli jeszcze zostały z lutego resztki pieczeni wieprzowej to na żytnim chlebie z cebulką i sałatą.... mmmmmmmmm...

Romek Samolot

20:52, b_hunter
Link Dodaj komentarz »

Zdjęcia do blogu zrobiłem ja Samolot Roman

Licencja Creative Commons

romeksamolotfoto.blox.pl