RSS
środa, 30 listopada 2005
Piersi powtórzone z bonusem



Gdzie
nie zaglądnę - piersi. Na kuchennych forach - piersi, w blogowiskach poświęconych kuchni - piersi, w książce kucharskiej - piersi. W supermarkecie - piersi. Atakują ze wszystkich stron - ze zdjęć, wpisów i przepisów. Zachwalane, reklamowane, prezentowane. Świeże i jędrne, miękkie, koszerne. Raj.
Piersi z kurczaka.

Wyboru piersi do gotowania dokonujemy według zamieszczonego poniżej prostego klucza graficznego:




Posiłek z piersi przygotowujemy szybko, łatwo i przyjemnie bo jakżeby inaczej.

Ja robię to tak:

Gotuję makaron (penne rigate, rigatoni, świderki lub farfalle), mieszam go później na patelni z oliwą, czosnkiem i świeżą bazylią lub z niewielką ilością czerwonego sosu i świeżą bazylią.
Na talerzu będzie jak znalazł pod panierowane kawałki piersi z kurczaka, które:
jeśli duże przecinam na pół, jeśli nie wkładam między dwa kawałki folii plastykowej i uderzając ruchem "wdolnym powtarzanym" za pomocą tłuczka do mięsa formuję kotlety. Folia zapobiega rozpadaniu się i ucieczce mięsa z "obszaru roboczego".*
W jednej misce rozbijam jajko i roztrzepuję za pomocą roztrzepywaczki, w drugiej mieszam bułkę tartą ze startym serem (asiago, romano lub co kto lubi byle ostry), suszona bazylią, odrobiną oregano i zmiażdżonymi - za pomocą wyżej wspomnianego tłuczka - czipsami ziemniaczanymi. Proporcje są kwestią gustu i upodobania.
Kotleciki maczam w jajku, panierce, jeszcze raz w jajku i jeszcze raz w panierce. Smaże na gorącym oleju na złoty kolor. Zdejmuję z patelni i gorące kroję w poprzeczne paski i układam na wczesniej przygotowanym podkładzie z makaronu. Całość posypuję swieżo startym parmezanem.

Potem jem, popijam winem i oglądam stare włoskie filmy czego i Wam życzę.



Romek Samolot


*) Ucieczka mięsa z "obszru roboczego" jest bardziej kłopotliwa dla osób posiadających psa, który uwielbia asystować w przygotowywaniu posiłków wpatrując się hipnotycznie w elementy białkowe pochodzenia zwierzęcego.



Bonus:

Zrealizowany w domowym studio krótki film instruktarzowy, pozwalający poprawić technikę przygotowywania posiłków, a początkującym zapoznać się z owymi technikami.

Film waży niecałe 1,4 mega i jest dostępny w formacie .wmv czyli dla Windows Media Player - tutaj




Tradycyjnie: foto i rewju



16:02, b_hunter
Link Komentarze (26) »
sobota, 26 listopada 2005
Zrepostowana zupa


- Grasz w zielone?
- Gram.
- Masz zielone?
- Mam. Nie, czekaj, nie mam. Zjadłem.

-Nie chciałem zjeść wszystkiego od razu. Wróciłem do domu głodny. Zupy mi się zachciało. Wlałem 3 szklanki bulionu do garnka, a gdy bulion się zagotował wrzuciłem 3 ziemniaki pokrojone w ćwiartki. Miękkie były już po dziesięciu minutach. Dosypałem z pół kilograma zielonego groszku i 3 pokrojone szalotki. Następne pięć minut gotowania - podstudziłem - do miksera, na puree - można przetrzeć przez sitko jak się lubi.



A potem p o w o l u t k u___o d g r z a ł e m, śmietany wmieszłem. Posoliłem białą solą i popieprzyłem białym pieprzem. Szczypiorkiem pokrojonym posypałem i głód zaspokajałem.

- No to grasz w zielone?
- W dollary? Zgłupiałeś?


Romek Samolot


Kliknij na foto i rewju



17:57, b_hunter
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 21 listopada 2005
Pochrupmy ponownie:


El Pyry
Tortillas e Diablo con Dulce - czyli placki ziemniaczne znalezione w Saragossie.

Znacie? No to posłuchajcie:

"- Senior kawalerze, dwie cudzoziemki, które przepędzają noc w tej gospodzie, proszą, abyś raczył podzielić z nimi wieczerzę. Racz udać się za mną.
Pośpieszyłem za Murzynką i przeszedłszy kilka korytarzy, znalazłem się w rzęsisto oświeconej komnacie, pośród której stał stół z trzema nakryciami, uginający się pod japońską porcelaną i karafkami z górskiego kryształu. (...)
- Senior kawalerze, znajdziesz tu
El Pyry Tortillas e Diablo con Dulce
-
Jedz tymczasem, senor kawalerze - odparła piękna Mauretanka - dla ciebie nie mamy żadnych tajemnic. Nazywam się Emina, a moja siostra – Zibelda. (...)
Gdy spostrzeżono, żem pierwszy głód zaspokoił i że zabieram się do tego, co nazywają w Hiszpanii El Pyry Tortillas e Diablo con Dulce, piękna Emina rozkazała Murzynkom, aby mi pokazały, jak się w ich ojczyźnie tańczy. Zdawało się. że żaden rozkaz nie mógł być dla nich przyjemniejszy. Wypełniły go z żywością, która nawet cokolwiek przechodziła w swawolę."



Tyle Jan Potocki. To co, bawimy się?

Każdy przynosi przepis na placki ziemniaczane (swój ulubiony), resztki kurczaka z rożna, ostry sos (Tabasco?) i szczyptę ostrej papryki.
Kurczaka rozdrabniamy i razem z sosem i papryką dodajemy do ciasta ziemniaczanego. Smażymy placki ziemniaczane do chrupkości sprawdzanej metoda na oko lub organoleptycznie (uwaga gorące!).

Tym sposobem zrobiliśmy eeeee Diablo. Teraz con Dulce:

Obieramy ze skóry dwie dojrzałe hiszpańskie brzoskwinie. Kroimy w drobną kostkę i mieszamy w misce z łyżką soku z cytryny lub limonki. Dodajemy garść posiekanej zielonej cebulki, jeden pomidor bez pestek pokrojony w kostkę lub paski, łyżkę drobno posiekanej kolendry i tyleż samo zmiażdżonej ostrej papryki (dla sztuki, powinna byc hiszpańska). W szklance mieszamy łyżkę miodu, 2 łyżki sherry lub octu z czerwonego wina i 4 łyżki oliwy. Wlewamy do miski i dobrze mieszamy z pozostałymi składnikami. Nakładamy tak przyrządzoną brzoskwiniową salsę łyżką z dziurkami na świeże placki.

Gdy już się najemy - nadmiar kalorii możemy spalić wykonując taniec brzucha z "żywością przechodzącą w swawolę" lub wychodząc przed dom by na świeżym powietrzu rozprawic się z inkwizycją za pomocą szpady.


Don  Samolot



Kliknij na foto i rewju


16:47, b_hunter
Link Komentarze (12) »
czwartek, 17 listopada 2005
Polizać raz jeszcze


Najprostszy i najszybszy
do przygotowania zimny sos do wędzonego łososia, warzyw czy mięs na zimno wiąże się z przerażającym francuskim zwrotem: CREME FRAICHE - SUPERŚMIETANA.
Śmietana ze stali, umykająca do fortecy samotności by nabrać siły, tłuszczu, kwaśności niedostępnej innym śmietanom. Śmietana z Kryptona nad Loarą. Niepasteryzowana.
Można podobno spotkać ją w sekcji nabiałowej supermarketu. Podobno.
Można podobno zrobić ją domowym sposobem dodając łyżkę maślanki do szklanki gęstej śmietany, pozwolić postać w temperaturze pokojowej 24 godziny i gdy gęsta, dobrze zamieszać.
Można użyć gęstej zwykłej śmietany, choć staram się nie wierzyć plotkom.






Sos musztardowy - jedna część musztardy Dijon - tej ostrej, kremowej, lekko gorzkawej - i 3 części creme fraiche. Ubić w misce na krem, gładki i błyszczący. Dodać pół wiązki świeżej bazylii drobno pokrojonej, zamieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem.
Zanurzać mięsa, ryby, jarzyny, palce i lizać, lizać....



Romek Samolot


Kliknij na foto i rewju


13:29, b_hunter
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 14 listopada 2005
Przeżujmy to raz jeszcze czyli Przepis typu Przepis

Stary chudy smutek karmił się wyrobem czekoladopodobnym, masłem dietetycznym, etykietą zastępczą.
Nowy smutek jest od urodzenia otyły. Pasiony masłem typu masło - z dodatkiem oleju i margaryny, serem typu feta, wieprzowym pastrami, serem typu camembert. Jedzeniem typu jedzenie.
Nowy smutek wylewa łzy spływające strumieniami, łączącymi się w rzeki. Rzeki tworzą ocean pod kaloryferem. W oceanie pływa ryba typu tuńczyk.

Jak podać tuńczyka z puszki? Czy to danie czy przekąska?



Odcedzonego tuńczyka typu tuńczyk udekorować majonezem typu majonez rozrobionym z anchovies typu anchovie (nie, nie mogą być sardynki), kaparami typu kapary i sokiem z cytryny typu cytryna (jedno ściśnięcie).

Na czym podawać?

Na podkładzie ze szparagów typu szparagi grilowanych na pachnącym drewnie typu drzewo (np. jabłoń).

Czy to danie czy przekąska?

Romek Samolot



Kliknij na foto i rewju




07:12, b_hunter
Link Komentarze (8) »
czwartek, 10 listopada 2005
Spagetti naszego powszedniego



Our spaghetti
Who art in the colander
Hallowed be thy sauce
Thy serving come
Thy strands be wrung
On forks as they are on spoons
Give us this day our daily meatball
And forgive us our starchiness
As we forgive those who are starchy against us
And lead us not into Kraft parmessan
But deliver us from Chef Boy Ardee
For thine is the garlic
And the onion and the bay leaves
For ever and ever.
Ramen



Kliknij na foto i rewju



00:19, b_hunter
Link Komentarze (7) »
wtorek, 08 listopada 2005
Przejedzmy to raz jeszcze - jajko w gniazdku

ziemniak / masło / gruba sól / pieprz / swieży szpinak / czosnek / mąka / mleko / gałka muszkatołowa / jajko



1. Uwij gniazdko: Obierz ziemniaka, zetrzyj na grubej tarce, wypłucz pod zimną wodą i wysusz w papierowym ręczniku. Rozpuść trochę masła na małym ogniu na niewielkiej teflonowej patelni. Weź garść ziemniaka i rozłóż na patelni - chcesz by po usmażeniu wyglądał jak koronka. Posyp szczyptą soli i szczyptą pieprzu. Przyciśnij łopatką, przykryj i smaż około pięciu minut, aż nabierze zlotego koloru. Przewróć (nie bój się - nikt nie patrzy). Dodaj więcej masła na obrzeża patelni, usmaż bez przykrywania na złoto. Posyp szczyptą soli i szczyptą pieprzu. Zsuń ziemniaczane gniazdko na głeboki talerz.

2. Wyściel piórkami: Wypłucz dwie garści szpinaku, nie susz. Połóż na dużej patelni z odrobina soli, podgrzej cztery minuty na średnim ogniu.Zgarnij szpinak do sitka przeplucz woda i delikatnie odciśnij. Pokrój grubo. Podgrzej kawałek masła na w niedużym rondelku na małym ogniu. Dodaj odrobinę zmiażdżonego czosnku - tak aby zmiękł. Wmieszaj łyżke mąki i podsmaż parę minut. Wmieszaj mleko, dodając po troszeczku by nacieszyc się bąbelkami obserwując jak staje się rzadsze, rzadsze, rzadsze... Gdy osiagniesz konsystencję średnio gęstego białego sosu dodaj szpinak, szczyptę pieprzu i zmielonej gałki muszkatołowej. Przełóż kremowy szpinak na ziemniaczane gniazdko.

3. Czas na jajko: Wyjmij jajko z lodówki i włóż do gotującej się wody za pomocą łyżki stołowej. Gotuj sześć minut. Obieraj delikatnie pod zimną wodą.
Umieść jajko w gniazdku.
Delektuj się w samotnosci.

Romek Samolot



Kliknij na foto i rewju




14:15, b_hunter
Link Komentarze (3) »
czwartek, 03 listopada 2005
Listopad - Przepisopad


Listopadowa niemoc, niechęć, marazm - jednym słowem nic dobrego.
Gotować się nie chce, ani wyszukiwać, ani wymyślać przepisów się nie chce. Plany byłe wielkie: grzanki z kaszanką i sherry, ryba z kolendrowym majonezem, meksykańska zupa ziemniaczana.
A tu nic - tylko chińszczyzna przywożona przez chińczyka z sąsiedztwa.



W świecie kulinarnym tyle ekscytujących wydarzeń.
Choćby w niedalekim Byron IL. trwa Festiwal Indyczych Genitaliów. (Smażonych).
Festiwal powstał jako żart, a jak pięknie się rozwinął - 1000 smakoszy przyjeżdża by spróbować ... ee.. przysmaku festiwalowego.
Genitalia indycze - z kształtu przypominające nerki - kroi się na ćwiartki, płucze w zimnej wodzie, suszy, ręcznie obtacza w panierce (tajna receptura lokalnej kucharki) i smaży na głębokim oleju. Tak samo jak frytki.



- Smakują jak kawałki kurczaka - wyznaje jeden ze smakoszy.


Romek Samolot


Kliknij na foto i rewju




00:03, b_hunter
Link Komentarze (19) »
wtorek, 01 listopada 2005
Z cyklu - "Przepijmy to jeszcze raz"




W parszywe dni wsypujemy łyżeczkę ulubionej herbaty do zaparzacza.
Zaparzacz wkładamy do ulubionej filiżanki.
Stawiamy czajnik na gazie lub na kuchni węglowej.
Patrzymy w płomień.
Zalewamy herbatę wrzątkiem.
Cierpliwie czekamy aż naciągnie.
Dodajemy ulubionego cukru, miodu, mleka...
Pijemy powoli
patrząc przez okno
zagryzając marcepanem.


Romek Samolot


Kliknij na foto i rewju




14:14, b_hunter
Link Komentarze (12) »

Zdjęcia do blogu zrobiłem ja Samolot Roman

Licencja Creative Commons

romeksamolotfoto.blox.pl