Blog > Komentarze do wpisu
Smakowanie



- Co za beznadziejny tytuł wpisu - oburzyła się.
- Odpocznijmy tydzień może dwa, poleniuchujmy - prosiła.

Kto by słuchał wątroby gdy za rogiem rozdają darmowe wino. "Wine Tasting Today" krzyczą czerwone plakaty; krzyczą czerwienią głośniejszą niż wątroba.
Przepychamy się więc w tłumie - samochodów na parkingu, czcicieli Bachusa wewnątrz. Miła pani rozdaje kieliszki i butelki wody. Ruszamy.
Szerokim łukiem omijamy dzisiaj stoły z piwem, na których lokalny Berghoff, szkocki Harviestoun, zamorski Okocim. Nabieramy kosteczki sera na przekąskę pomiędzy łykami.
Pierwszy stół - chardonnay i zin Kaliforni (Russian River) - takie sobie, 2004 Il Gatopardo z Sycylii definitywnie nam nie smakuje.
Tłum gęstnieje lecz na szczęscię skupia się przy jedzeniu - żeberka.
Drugi stół - 2004 Boutari Moschofilero z Peloponezu - krzywimy się, za łagodne. Szerokim łukiem omijamy australijskie wina ze zwierzątkami, bardzo nie lubimy zwierzątek i złotego koloru na etykietach win. Jeszcze łyk 2002 Ironestone Reserve Cabernet Franc z Sierra Foothills(OK) i lądujemy przy kolejnym rzędzie butelek obok.



Smakuje nam 2002 Brolio Chianti Classico z Toskanii i już planujemy je do naszego czerwonego sosu. Nowozelandzkie 2005 Huia Sauvignon Blanc wprawia nas w dobry humor tak, że prosimy o dolewkę udając sąsiada. Fortel udaje się - a my potwierdzamy oddanie rzeźkim i niesłodkim winom z Nowej Zelandii(cytrus, mięta, białe klify Dover).
Białe hiszpańskie 2005 Burgans Albarino nie wzbudza sensacji.
Przekąszamy bagietką z ostrą pastą łososiową gubiąc po drodze orientację.
Przed nami wyrasta bateria butelek z Kalifornii. 2002 Neyers Merlot dobry ale nudny, smakuje nam za to 2003 Whitehall Lane Cabernet Sauvignon - zbalansowany, śliwka z porzeczką - taki lubimy.



Przy milionowym stoliku definitywnie odrzycamy 2005 Vintellect Shiraz z Australii by zakochać się w Brice Premier Cru Chardonnay(NV) szampanie od małego niezależnego producenta z Bouzy. Już wiemy co zakończy dzisiejszy dzień(po krótkim pobycie w lodówce). Dobieramy 2004 Stephen Vincent Crimson - mieszankę Cabernet Sauvignon(25%) i Syrah(75%) - na jesienne niedzielne popołudnia.



Za tydzień następne smakowanie, za kolejnym rogiem.
Wątroba na to:
- Niemożliwe...


Romek Samolot


Lubisz PORNOGRAFIĘ ? Kliknij na foto i rewju



czwartek, 31 sierpnia 2006, b_hunter

Polecane wpisy

Komentarze
2006/09/01 02:11:31
a z oregonu nic nie mieli? ani z argentyny?...
-
2006/09/01 03:06:26
Oregon nie był reprezentowany tym razem(była Walla Walla i bodajże Pinot z Carneros).
Argentynę omijam - jeszcze nie czas.
-
2006/09/01 17:37:07
O jak fajnie, ze jest nowy post. Juz myslalam, ze porzuciles pisanie o zmyslowym jedzeniu.
Post o Rosé tak mnie zachwycil, ze w poprzedni weekend, polecialam do sklepu i kupilam dwie butelki i wytrabilam sama! No w ciagu 2 dni, oczywiscie. Alez bylo rozkosznie i pysznie! Przepiekny toast dla schylku lata! Pozdrawiam i nie zaniedbuj naszych zmyslow!
-
2006/09/01 18:57:17
Ola: teraz już na pewno przestanę pisać - nie chcę Cię mieć na sumieniu.
Pozdrawiam również.
-
2006/09/02 15:09:53
Nie przejmuj sie! Mam Cerbera na takie slabosci. Wczoraj powiedzialam Lubemu: "Jak bedziesz robil zakupy, to kup mi Rosé na weekend"
"Nie bylo"-odpowiedzial.No tak pewnie nie dowiezli :) Mozesz spolkojnie pisac dalej.
-
tierralatina
2006/11/08 04:26:23
Jestem glodny. Chce mi sie pic... Moze byc cos zaserwowal????
--
Tierralatina
-
2006/11/11 01:35:40
A na co masz apetyt?
-
tierralatina
2006/11/11 19:37:16
Ja jestem taki ciekawski podjadacz... Wiec apetyt na cos nowego! :)

Zdjęcia do blogu zrobiłem ja Samolot Roman

Licencja Creative Commons

romeksamolotfoto.blox.pl