Blog > Komentarze do wpisu
Z cyklu - "Przepijmy to jeszcze raz"




W parszywe dni wsypujemy łyżeczkę ulubionej herbaty do zaparzacza.
Zaparzacz wkładamy do ulubionej filiżanki.
Stawiamy czajnik na gazie lub na kuchni węglowej.
Patrzymy w płomień.
Zalewamy herbatę wrzątkiem.
Cierpliwie czekamy aż naciągnie.
Dodajemy ulubionego cukru, miodu, mleka...
Pijemy powoli
patrząc przez okno
zagryzając marcepanem.


Romek Samolot


Kliknij na foto i rewju




wtorek, 01 listopada 2005, b_hunter

Polecane wpisy

Komentarze
2005/11/01 20:50:02
zgadzam sie z wyjatkiem ostatniego punktu :)
-
2005/11/01 23:53:46
a dzis do tego jeszcze imbir dodalam :)
-
2005/11/02 08:59:22
miód absolutnie wykluczony, to by mnie zabiło
-
2005/11/02 09:32:16
ja umieram czytajac slowo 'marcepan'
-
2005/11/02 13:32:50
Cieszę się, że chociaż woda wszystkim pasuje.
-
2005/11/02 13:55:44
hehe
-
2005/11/02 15:13:56
zajrzano do mnie - to ja też zajrzałam...ale smaczny ten "dziennik", jako osoba prawie nie gotujaca podziwiam tę umiejetność u innych.Ale herbata to musi być dzbanek porcelanowy, tam czerwona + jakieś cudeńka np cynamonowo-jabłkowa i jeszcze jakaś + koniecznie ładna filiżanka na spodku.I dolewam, dolewam, dolewam. Dolewam też rumu lub innego trunku przedniego, ale to wieczorem dopiero.
-
2005/11/02 16:22:38
femme: nie śmiać mi się tu proszę.

tazjaOO: mamy diametralnie różny stosunek do herbaty. (mój na zdjęciu)
-
2005/11/02 20:07:12
ciesz się, że bawisz kobiety.
-
2005/11/02 20:12:52
Również kobiety powinny się cieszyć. Równouprawnienie.
-
2005/11/02 21:31:48
przeca, ze sie ciesze
-
2005/11/07 10:50:21
A ja wlasnie z krainy herbaty powracam i stwierdzam, ze najpiekniej pachna liscie herbaty... z fabrycznej prasy, zanim trafia na gigantyczna suszarke.

Zdjęcia do blogu zrobiłem ja Samolot Roman

Licencja Creative Commons

romeksamolotfoto.blox.pl